To już historia! Listopad zapisał się w śląskim kalendarzu imprez rodzinnych grubą, kolorową kreską. Zrobiliśmy to! W ostatni weekend miesiąca zorganizowaliśmy największy dmuchańcowy event, jaki kiedykolwiek gościł w naszym regionie, a wszystko w towarzystwie wielkich emocji, ciężkiej pracy, dziecięcego śmiechu i niezapomnianych chwil.
Na dwa dni ogromna industrialna przestrzeń Galerii Szybu Wilson w sercu Śląska zmieniła się w dmuchany raj dla dzieci. Rzut oka na kolorowe dmuchańce, ogromne zjeżdżalnie i niespotykane kolekcje tematyczne sprawiał, że emocje sięgały zenitu już od samego progu.
Logistyka w liczbach i nowe doświadczenia
- 12 Dmuchanych konstrukcji,
- ponad 5 ton przetransportowanego sprzętu,
- blisko 800 m2 powierzchni do skakania,
- 11 m wysokości najwyższej konstrukcji,
- 250 roboczogodzin spędzonych na produkcji wydarzenia.
Jednym z największych wyzwań była realizacja inwestycji na pierwszym piętrze budynku o zabytkowym charakterze. Cała powierzchnia operacyjna znajduje się właśnie tam, a konstrukcja obiektu uniemożliwiała użycie standardowych rozwiązań transportowych.
Kluczowym elementem projektu była instalacja dmuchanej zjeżdżalni o wadze 700 kg oraz pozostałych atrakcji. Ze względu na gabaryty i masę urządzeń tradycyjne metody wprowadzenia sprzętu nie wchodziły w grę.
Zaprojektowaliśmy i wykonaliśmy dedykowany system transportowy. Obejmował on specjalistyczną rampę, maszynę wyciągową oraz 8-kołowy wózek o wysokiej nośności. Cały proces został przygotowany od podstaw z uwzględnieniem wymogów technicznych i konserwatorskich.
Operacja przebiegła zgodnie z planem, bez ingerencji w strukturę zabytkowego obiektu. Efekty prac oraz proces wprowadzania sprzętu na wyższe piętro można zobaczyć tutaj: https://youtube.com/shorts/AJCGIZvHLiw?si=MzWbm1lb3rUUz0Va.

Jakie atrakcje czekały na uczestników?
Całość przestrzeni podzieliliśmy na strefowe, od najdalszej aż po gigantyczną zjeżdżalnię i torami ninja, do strefy malucha z zamkami dmuchanymi znajdującej się tuż przy punkcie wejścia. Oprócz tego dbając również o estetykę realizacji, atrakcje zgrupowaliśmy w zestawy urządzeń wykorzystując nasze barwne i piękne kolekcje.
- Kredki – najbardziej kolorowa kolekcja dla najmłodszych,
- Dżungla – klasyczny zestaw dla każdego w pięknym designie,
- Ninja Warrior – ekstremalne tory sprawnościowe,
- Factory – industrialny zestaw z gigantyczną zjeżdżalnią i uwielbianym eliminatorem.
Profesjonalny dobór atrakcji sprawił, iż w efekcie każdy znalazł coś dla siebie – zarówno maluchy, jak i starsze dzieci wciągnięte w wir zabawy i szaleństwa, wpadały na szybki popcorn, watę cukrową i napój, by odetchnąć i uzupełnić energię. Za to niemałe zainteresowanie wśród rodziców budziła gigantyczna zjeżdżalnia – tak, widzieliśmy kątem oka te zjazdy!
Festiwalowe hity – atrakcje bez chwili wytchnienia
Wśród wszystkich atrakcji rzecz jasna pojawiły się te cieszące się największym zainteresowaniem tak dzieci, jak i rodziców. Przedstawiamy zatem nasz prywatny ranking, poparty dwoma dniami obserwacji i eksperymentów społecznych:
- Gigantyczna zjeżdżalnia Factory – z uwagi na to, że jest odpowiednia dla starszych dzieci, nie skorzystała z niej największa liczba uczestników. Dzierży więc pierwsze miejsce niejako z nadania. Wszystko dzięki ogromnej liczbie wypowiedzianego WOW, które słyszeliśmy już w momencie rejestracji uczestników. Ogromny gabaryt i 11 metrów wysokości robi wrażenie!
- Miękka górka Kredki – nierzadko bawiła się na niej maksymalna dozwolona ilość dzieci. Prawdziwy hit i najgłośniejszy dmuchaniec – bynajmniej nie z powodu głośno działającej dmuchaw,
- Ściana do wspinaczki Ninja Wall – to rzadko spotykana atrakcja, dlatego w tym wypadku nie dziwi ogromna ciekawość naszych gości. Obserwowaliśmy setki prób ataku na najwyższą ścianę, niezliczoną liczbę sukcesów i porażek, oraz tysiące uśmiechów.
- Tunel Kredki – oryginalny tor przeszkód dla najmłodszych, w przypadku którego już wejście okazuje się wyzwaniem. To atrakcja, w której dzieci zostają zawsze do samego końca.
Atmosfera, która na długo pozostanie w pamięci
Biorąc pod uwagę uśmiechnięte buzie uczestników, zaryzykujemy twierdzenie, że był to bez wątpienia najbardziej spektakularny festiwal dmuchańców tej jesieni. Największa ilość dmuchańców pod dachem, największe dmuchane konstrukcje, masa nowości i oryginalnych atrakcji. Dla nas było to cenne źródło doświadczeń, trudne logistycznie przedsięwzięcie i nasza pierwsza festiwalowa przygoda. Dziękujemy z całego serca wszystkim naszym małym gościom, którzy nas odwiedzili, ich rodzicom, opiekunom i oczywiście naszym najlepszym pracownikom – daliśmy radę!
Podobne artykuły:

